REKRUTACJA 2026/2027
Opcje widoku
Ikona powiększania tekstu
Powiększ tekst
Ikona pomniejszania tekstu
Pomniejsz tekst
Ikona zmiany kontrastu
Kontrast
Ikona podkreślenie linków
Podkreślenie linków
Odnośnik do DEKLARACJA DOSTĘPNOŚCI
DEKLARACJA DOSTĘPNOŚCI
Resetowanie ustawień
Reset

ZAPACHNIAŁO PIERNICZKAMI !

              Ozdabiamy pierniczki !

 

   Dawno, dawno temu, gdy zima skrzypiała pod butami, a zapach miodu i korzennych przypraw unosił się nad światem niczym czarodziejski obłok, narodził się piernik świąteczny. Mówią stare opowieści, że już w średniowiecznych miastach piekarze strzegli jego receptury jak największego skarbu, bo w każdym kawałku kryła się odrobina ciepła, radości i świątecznej magii.

 

    I oto dziś, wiele wieków później, ta sama magia budzi się w małej kuchni, gdzie przy stole siedzą dzieci — mali czarodzieje w czapeczkach kucharskich większych od nich samych. Przed nimi leżą pierniczki, jeszcze nieozdobione, jakby czekały na swoją bajkę.

 

    Dzieci zanurzają łyżeczki w białym lukrze, który lśni jak pierwszy śnieg. Kolorowe posypki rozsypują się niczym klejnoty z królewskiego skarbca. Każdy piernik staje się opowieścią: tu uśmiechnięty renifer, tam choinka pełna cukrowych bombek. Małe paluszki drżą z przejęcia, ale w ich ruchach kryje się radość i odwaga twórców.

    A stare pierniki, pamiętające czasy dawnych jarmarków i klasztornych pieców, zdają się szeptać: „Tak właśnie było zawsze”. Bo piernik świąteczny to nie tylko ciasto — to most między przeszłością a teraźniejszością. To historia przekazywana z rąk do rąk, z serca do serca.

Gdy dzieci kończą swoje dzieła,sala wypełnia się śmiechem, a pierniczki błyszczą jak małe dzieła sztuki. I choć każdy wygląda inaczej, wszystkie mają w sobie to samo zaklęcie: ciepło domu, radość wspólnego tworzenia i odwieczną, świąteczną magię, która zaczęła się dawno, dawno temu.

    A gdy zapadł wieczór i za oknem zapaliły się pierwsze gwiazdy, wydarzyło się coś zupełnie niezwykłego. Jeden z pierniczków — mały ludzik z cukrowym uśmiechem — mrugnął lukrowym okiem. Dzieci oczywiście tego nie zauważyły, bo były zbyt zajęte oblizywaniem palców i śmiechem, lecz kuchnia doskonale wiedziała, że właśnie obudziła się stara piernikowa magia.

Z półki odezwał się cichy dźwięk dzwoneczka, jakby duch dawnych świąt przypomniał o sobie. To echo historii sprzed wieków, gdy pierniki wieszano na choinkach jako talizmany szczęścia, a ich zapach miał chronić dom przed smutkiem i chłodem. Każda kolorowa kropka lukru była jak zaklęcie, a każde dziecięce marzenie — pieczęcią, która ożywiała ciastka.

       Pierniczki szeptały między sobą, planując, komu przyniosą najwięcej radości: babci z ciepłym uśmiechem, tacie zmęczonemu po pracy, a może komuś, kto bardzo potrzebował odrobiny świątecznego cudu. Wiedziały, że gdy tylko trafią na stół wigilijny albo zawisną na choince, spełnią swoją najważniejszą rolę.

 

     Bo w bajkowym świecie świąt piernik nie jest zwykłym smakołykiem. Jest posłańcem dobra, pamięci i miłości.               A dzieci, nie wiedząc o tym, zostały na chwilę strażnikami pradawnej tradycji — tej samej, która od setek lat sprawia, że w grudniowe wieczory serca stają się cieplejsze, a świat choć na moment — bardziej magiczny. 

Data dodania: 2025-12-23 16:52:30
Data edycji: 2025-12-23 16:57:49
Ilość wyświetleń: 108

Partnerzy

Bądź z nami
Aktualności i informacje
Biuletynu Informacji Publicznej
Logo Facebook
Facebook
Biuletynu Informacji Publicznej